Życie nauczyło mnie, że samotność potrafi być dobra i potrzebna, ale tylko do pewnego momentu. Potem serce zaczyna przypominać o tym, że pragnie kogoś, kto będzie obok – nie po to, by zapełniać pustkę, ale by dzielić z nim radość, zwyczajne dni i małe święta. Jestem kobietą wrażliwą, spokojną, ale z duszą poszukiwaczki piękna w codzienności. Potrafię zachwycić się drobiazgami: zapachem świeżo upieczonego chleba, światłem świec w jesienny wieczór, ciszą nad wodą, która koi myśli. W wolnym czasie często sięgam po muzykę – od klasyki po delikatne ballady, które potrafią wzruszyć. Cenię podróże, nawet te niedalekie – bo nie chodzi o kilometry, tylko o to, z kim je przeżywam. Najbardziej marzę jednak o wspólnym gotowaniu, planowaniu drobiazgów, zaskakiwaniu się nawzajem drobnymi gestami. Nie szukam ideału z okładki, ale mężczyzny, który potrafi patrzeć sercem.